poniedziałek, 30 czerwca 2014

#6, nocny jabłkowy krem

Dziś również musiało być na szybko.


jabłkowy krem z kaszy pęczak z ciecierzycą, krówką i karmelizowanym słonecznikiem

W tym słoneczniku to ja się autentycznie zakochałem. Co nie zmienia faktu, że muszę wyeliminować z diety sklepowe słodkości. Niedawno potrafiłem jeszcze odmówić, bo po prostu nie miałem na nie ochoty. Raz skusiłem się na kostkę czekolady - bach, ustawiają się do mnie w kolejce.

Krówko, byłaś ostatnia.

Sam krem był za to mocno cynamonowy i sycący do granic możliwości. Nie podołałem całemu słoiczkowi, chociaż normalnie jem za dwóch. Cudnie kremowy.

Zerwałem się z samego rana na wyprawę po masło orzechowe. W sklepie okazało się, że nikt nie jest nim zainteresowany. Cóż... Przynajmniej mam swój zapas! (≡^∇^≡)


niedziela, 29 czerwca 2014

#5, placuszki brownie z warzywem

Musiałem sobie przypomnieć, jak bardzo uwielbiam połączenie czekolady z malinami.


cukiniowe brownie placki z serkiem naturalnym i malinami
Pierwszy raz próbowałem placuszków z warzywem w środku. Wyszły pysznie.

Uwielbiam leniwe, niedzielne poranki w towarzystwie dobrej książki i niespiesznego śniadania.
W towarzystwie mocno czekoladowych pancakes'ów. Bo dawno ich nie jadłem.

Tylko za oknem znowu pada. (๑◕︵◕๑)