wtorek, 8 lipca 2014

#14, czekoladowa fasola

Mój wtorek zaczął się bardzo, bardzo czekoladowo.


jagodowo-fasolowe brownie, podane z miodowymi jagodami, nektarynką i czarnymi porzeczkami

Zaszalałem, do środka wrzuciłem trochę czekolady 90%. Było kakaowo do bólu, nie zaprzeczę - pysznie, ale przydałoby się tu więcej słodyczy. Niemniej jednak będę kombinował dalej, bo sama wizja czekoladowego i jednocześnie zdrowego ciasta niesłychanie do mnie przemawia. Może awokado, cukinia lub burak następnym razem...? I koniecznie z dodatkiem suszonych daktyli!

Ach, no i moje poszukiwania idealnego naczynka nadal trwają, ale, jak widać na załączonym obrazku, jest coraz lepiej! Zupełnie nie mam pojęcia, czemu w sklepach brakuje wyśnionych przeze mnie foremek, takich w sam raz... No cóż...


poniedziałek, 7 lipca 2014

#13, owsianka na ochłodę...?

Dzisiaj powtórka z rozgrywki - znów mało czasu rano.


budyniowa owsianka z jagodami, wiórkami kokosowymi, czereśniami, bananem, płatkami migdałów i suszonymi daktylami (później)

Coś zabiegany jestem w te wakacje. Pomimo mojego wielkiego zamiłowania do śniadań na ciepło, już któryś raz wstawiam na bloga słoiczek. Następnym razem muszę pokombinować... upiec jakiegoś muffin'a albo inne cudo wieczorem i przetrzymać do następnego dnia w piekarniku.

Muszę jednak przyznać jednogłośnie - w taką duchotę na chłodny posiłek pozwolić sobie można. Wprawia to w pozytywny nastrój i daje siły na stawienie czoła upałom. Lepsze to niż sklepowe lody, którym czasem bardzo trudno się oprzeć.

Butelka wody i w drogę!

Dziś niestety na mleku bez laktozy, bo roślinne mi się skończyło. Muszę się w końcu wziąć za domowe ryżowe!